DOGFRISBEE.PL

Nasze “drogie” pieski, rzecz o niszczeniu frisbee

Na portalach społecznościowych i listach dyskusyjnych raz na jakiś czas pojawiają się zdjęcia dysków zmasakrowanych wręcz
przez psa. Pobudki takich publikacji są różne, czasem jest to wręcz duma z silnych szczęk psa, czasem przyczynek do dyskusji, np. “dlaczego mój border niszczy, a mój belg nie?”, najczęściej jednak jest to wołanie o pomoc, o poradę!

O poradę  finansową w gruncie rzeczy. Tak - najtańszy fastback, to 10 zł. Bardziej wytrzymałe, bardzo popularne, np. Hero Xtra, prawie 30, najbardziej wytrzymałe polimerowe, np Eurablend, Jawz 40-60 zł.

I tak, jak znam psy, które bawią się od 10 lat tymi samymi fastbackami (mam takiego w domu!) równie dobrze znam i takie, które na jednym treningu zniszczą “niezniszczalnego”Jawza.

Co z tego zatem, że kochamy dogfrisbee, skoro nasz “drogi” piesek może wydrenowac naszą kieszeń w tempie ekspresowym?

Z czego bierze się nadmierne niszczenie dysków i, ważniejsze, czy możemy skutecznie wydłużyć życie naszych dysków?

Otóż, uważam, że TAK! To może się udać!

Uwagi i pomysły dedykuję “cierpiącym” na zbyt szybkie nieszczenie dysków osobom , które wychodzą na spacery lub uprawiaja dogfrisbee, a ich psy są zdrowe, w ich wychowaniu nie popełniono kardynalnych błędów wychowawczych. Bowiem:

  • niewiele można poradzić, gdy niszczenie dysku ma charakter nawykowy, wyuczony i utrwalony w okresie szczenięcym. Jeśli dawaliśmy frisbee (“żeby szczeniaczek polubił talerzyk”), w charakterze gryzaka, każda okazja do przeżuwania, także podczas treningu, będzie dla takiego psa dobra.


  • niewiele zrobimy, jeśli pies ma schorzenie, które daje o sobie znać podczas biegu, lądowania (np. spondylozę o której nie wiemy), bo pies odreagowuje wtedy impuls bólowy. Średniej wielkości pies potrafi np. złamać wtedy rant dysku lub wykonać w nim śliczne dziurki na wylot (świetnie to czasem słychać).

Doświadczeni dogfrisbiarze wiedzą, że po ćwiczeniu freestyle dyski zwykle wyglądają lepiej niż po ćwiczeniach dystansowych. Bierze to się stąd, że pies aportując dysk z daleka ma więcej czasu na realizację własnych pomysłów, we freestyle pracuje się na mniejszych odległościach i figury następują po sobie, a czas ćwiczenia jest nasycony różnorodnymi zadaniami. Im bardziej nasz freestyle jest płynny różnorodny, tym mniej  inicjatywy oddajemy psu.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Złóż pierwsze zamówienie!